Link 01.01.2007 :: 22:49 Komentuj (4)
moja klawiatura permanentnie niszczeje.
nie bylo "z" i lewego "ctrl", a teraz odpadlo "g".
sympatycznie.

mamy nowy rok.
niby nic sie nie zmienia, ale zawsze odliczanie wyzwala we mnie wielka euforie.
pomijam, ze nikt nie odliczal nic wczoraj, ze moje eleganckie pantofle sie ubrudzily, ze wymiotowalem kwasem zoladkowym, ze muzyka byla mizerna, ze jedzenie bylo jakby go nie bylo, ze wodka byla z niskiej polki, ze w domu bylem o dziewiatej, ze ze ze.

tradycja przyniesiona spoza granic polski niesie mysl tworzenia irracjonalnych noworocznych postanowien. se moge jedno postanowic.
stanowcze nie dla programow o niskiej merytorycznej zawartosci.

moj brzuch ciagle imprezuje. tanczy wlasnie do maneater.
wszystko sie przelewa.

rankingi roczne:
najczesciej mozna bylo mnie zobaczyc w kleopatrze.
najczesciej palilem marlboro.
dni z depresja 134.
dni z seksem 34.
dzieci ciagle zero.
piosenka nieambitna roku maneater nelly furtado.
muzyczne odkrycia roku by me dead can dance, the dresden dolls, mediaeval baebes, laleh.
impreza roku genesis pod koniec lipca w gronie zacnym, pani na e, pani na m, pani maja, pan majki i dwojko-czworkowa zaloga urodzinowa adama.
wydarzenie roku ja w telewizji.
najgorszy aktor roku ja.
najsympatyczniejsze wspomnienia zaulek krakowski.

a tym razem noworocznie bede wam zyczyl wszystkiego najlepszego.


Link 01.01.2007 :: 23:52 Komentuj (3)
szklane loze obite aksamitem.
dlonie przywiazane wstega z najwyzszego gatunku materialu.
nogi rozlozone w wyrazie uleglosci.
krzyk pana pustego w ekstatycznym uniesieniu.
le style, c'est le homme.
i znam wiecej niz jednego parweniusza.
zaplace ci dziesiec sestercji za milczenie.
a dwadziescia za smierc.
a gamelan niechaj gra wiecznie.

Link 02.01.2007 :: 13:53 Komentuj (3)
hominem quaero.
w zatraceniu chwili i otumanieniu.
noc nadeszla po cichu.
wypelniam ankiete.



wydaje ci sie, ze pacta sunt servanda ?

Link 03.01.2007 :: 02:26 Komentuj (3)
powiem ci jedna rzecz.
po cichu.
nie wierze juz w idealy.
nie wierze juz w przeznaczenie.
powiem to nie tylko tobie.
obudzilo mnie nagle zle przeczucie.
wyrwalo ze snu.
ach.
jejku.
los, durny los.
i wiesz.
moj sposob postrzegania swiata rowniez ulegl zmianie.
tez mowie to po cichu.
a teraz preisner mnie ukolysze.

/numer obozowy - sto siedemdziesiat dwa/
a wiesz, przypomnialem sobie.
ravensbruck.
i chyba juz nie usne.

Link 04.01.2007 :: 01:13 Komentuj (5)
a.
be.
ce.
a nawet zet.

Link 06.01.2007 :: 22:04 Komentuj (2)
ten jeden raz wiem, ze mam racje.
ze to bylby krok w tyl.

Link 07.01.2007 :: 01:49 Komentuj (6)
nim noc zgasnie
i dzien nadejdzie.
moze cos wysnie w koncu w barwach jaskrawych.
i bedzie juz zawsze swiecilo slonce.

I only want you to be mine
I only want you to be free
If either one of us is right
It must be seen to be believed

bic runga 'birds'

gasze dlonia papierosa tak mocno, ze az parzy.
obiecalem, ze bede spal. nie moge. jeszcze nie.
porywam swoje mysli i biegne ku slezy.
by na niedzwiedzicy zasiasc i zebrac je do kupy.
w kupie razniej.

Link 15.01.2007 :: 11:04 Komentuj (6)
pokaz mi droge na sam szczyt,
bo bez wskazowek nie trafie.

Link 28.01.2007 :: 22:29 Komentuj (4)
nastaly wieki ciemne.
od trzynastu dni slowo nie padlo.
ni litera.
sesja.
cholera.

Link 30.01.2007 :: 11:50 Komentuj (2)
kraz wokol mnie jak sep
i potem ugryz w noge.
i bede mial anoreksje.
i bede przerazliwie chudy.

biegne za cieniem rzucanym przez pajaka spuszczajacego sie na cienkiej nitce pajeczyny.
a glos kobiecy z oddali krzyczy 'podnies sie i zobacz jak siedzisz'.
psychodeliczny kolowrotek.
i magia serca migotania.

koncowki lacinskie znam dwie.
i wkrotce bede znal wszystkie.
bede.
tak.
wierze w siebie.
och. ach. ech.

i bialym kozaczkom mowie nie.






2006 8 9 10 11 12
2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12







bo own mjo pap aut last ont