|
i chyba znowu spieprzylem cos swoim fanatyzmem olimpijskim. wszystko zapeszylem. wszystkie przesady sie sprawdzily. wine biore na siebie. niechaj mnie mlotem skolimowska trafi. niechaj mnie szlag trafi jasny i cholera. i kurwica mna targa, bo dziadkowie najazd na moj dom zrobili i nudzi babka strasznie, ze ja juz umieram. ze ja juz mam dosc. ze ja najzwyczajniej w swiecie juz nie czuje sie dzieckiem, ktore mozna pytac o takie pierdoly, o jakie laskawie pyta. ja rozumiem, ze demencja starcza i uwiad, ale w sierpniu pytac jak sesja, to juz lekka groteska ocieka, to juz jest zgola upierdliwosc. biedny student egzaminowany przez dwanascie miesiecy w roku. to ja juz wole egzamin z doktryn polityczno-prawnych.
wracalem raz pociagiem z kutna do lodzi z amerykanskim zydem. porozmawialem z nim troche, przestrzeglem przed odkrywaniem pejsow na ulicy. no i wchodze ja sobie na jakis tam pardon.pl, i czytam, ze go w warce pobili. bo sam chodzil po miescie. bo polacy to antysemici. ech. zabierzcie ja ode mnie. ratunku. kwiat paproci odnalazlas trzy tygodnie temu i sie nie pochwalilas. midynetka sie staniesz, a on cie sprzeda bulgarskim sutenerom. i na wolskiej w warszawie zjedz obiad za piec zlotych, a sie najesz na zapas. to bedzie uczta wigilijna dla ciebie. Name: Ochrzanili: 16.08.2008 :: 12:45 :: 83.7.243.235 |