Link 04.04.2008 :: 00:48
Komentuj (3)My first name Angelene
Prettiest mess you've ever seen
Love for money is my sin
Any man calls, I'll let him in
Rose is my colour, and white
Pretty mouth and green my eyes
I see men come and go
But there'll be one who will collect my soul and come to me
Two-thousand miles away
He walks upon the coast
Two-thousand miles away
It lays open like a road
Dear God, life ain't kind
People getting born and dying
But I've heard there's joy untold
Lays on that open road in front of me
My first name is Angelene
i tyle.
boskie.
bo kocham.
Link 04.04.2008 :: 19:29
Komentuj (2)niczego ostatnio tak bardzo nie pragne, jak chaty w finlandii, w gluszy kompletnej, w nocy ciemnosci zimnej, z gigantycznymi kolumnami z ktorych dobiegalyby dzwieki tenhi. wyrab lasu zagluszyly. renifery sploszyly. a baske sciagnely pierwsza deska, ktora znalazlaby nad baltykiem. to by bania siedziala ze mna w tej chacie, z toporem do lasu po patyki by popieprzala, a ja bym renifery na kolacje przyrzadzal, a jakby sie udalo to nawet swietego mikolaja.
gwiazda gwiezdzie nierowna, a noc coraz krotsza. a slonce nie swieci jak kiedys.
kamienice pelne mchu i pajakow, co to w nich sie kryja tajemnice, a pijaczki maja przekrwione oczy. wodka sie leje, a kac nie ma konca.
malinowy chrusniok, a za nim rzeka. nad nia leza topielce. pustych oczodolow twarz.
wokol nich wegorze. a ciala w bezruchu. a stopien rozkladu juz znaczny.
terefere bumparararara
jesli obietnicy nie dotrzymasz.
o glowe sam cie skroce.
Link 05.04.2008 :: 18:45
Komentuj (3)spojrz przez okno na drzewa, co jeszcze nagie stoja jak w parku ekshibicjonisci.
napisz o tym poemat i wyslij na konkurs dla mlodych talentow organizowany przez gminny dom kultury w supraslu. szans na zwyciestwo tam nie masz, ale byc moze na wyroznienie. to nic, ze wiekiem juz sie nie lapiesz, to nic. a babcia rozalia tez pisala. choc nie umiala. na allegro wystaw swoje dzienniki pozolkle, moze beda jacys chetni. chedolez z kim popadnie i gdzie popadnie.
brazylia w glowie i inne kraje poludniowej ameryki, consuela luz pieknie mi nuci po portugalsku.
a to mnie dzisiaj smieszyLink 06.04.2008 :: 16:42
Komentuj (3)stan tak jak bjork w teledysku do pagan poetry, calkiem naga, naga taka z uczuc oberwana pozytywnych, jedynie w rozpaczy pograzona. i niechaj ci gwozdziami wielkimi, zardzewialymi sutki przebija, az mleko twoje niematczyne sie rozleje. a potem posyp na znak ciszy swoje rany popiolem z mojego papierosa, co to go rzuce ci pod nogi. a kilka glow sie z gory stoczy, glow tych co ich kochalas przez lata trzy ostatnie. szklanka kwasu sie poczestuje.
a do czerni sie odwroce dwa razy, bo czern spowija mysli moje, dym taki gesty, co z kominow elektrowni belchatow sie unosi. co to ja widac z duzej odleglosci. z czarnym sie sprzymierze.
i kiedy krzykne wyjdz.
to wyjdziesz.
Link 18.04.2008 :: 21:11
Komentuj (5)korzystajac z gosciny kobiet uroczych akademickich, co to mi one pod nos delicje podtykaja oznajmiam - jest zajebiscie. i tyle wystarczy.